Niegrzeczne dziecko. Co to tak naprawdę znaczy?

Dzieci z natury mają to do siebie, że wariują, wygłupiają się, sprawdzają nas na ile im pozwolimy. Są zaopatrzone w niewyobrażalnie duże ilości energii, którą muszą gdzieś spożytkować. Dlatego biegają, czasem przy tym coś psocąc, np. niechcący zrzucą wazon, czy grając w piłkę wybiją szybę. Ale nie robią tego na złość nam, jest to jakby skutek uboczny ich zabawy. Czy to więc znaczy że są niegrzeczne??? Wiem, że strata ulubionej zastawy stołowej, która nie wytrzymała dziecięcej zabawy może przysporzyć o ból głowy, ale dziecko nie potrafi robić na złość, nie robi nic specjalnie, no chyba że domaga się naszej uwagi, ale to znak dla nas aby poświęcać mu więcej czasu. Gdyby moje dzieci tylko były „grzeczne” martwiłabym się już o nie, ponieważ oznaczałoby to że wyrastają na ludzi, którzy ulegają tylko innym, aby ich zadowolić, rezygnują z własnego zdania, są smutne i zrezygnowane, pozbawione radości i spontaniczności. Czy zatem grzeczne dziecko to takie które siedzi cicho i się nie odzywa? Bawi się smutne samo w kącie? To takie dziecko „bezobsługowe”, samowystarczalne, które nas nie potrzebuje, którym nie należy się zajmować, takie które nigdy nie płacze, które dużo śpi i nie zawraca nam głowy, oraz bez żadnego sprzeciwu zawsze wykonuje to o co je poproszą. To jak, chcielibyście mieć takie „grzeczne” dzieci?

IMG_4762.JPGIMG_4760.JPG

IMG_4768

Kurtka-4f

Buty- Moon Boot

Spodnie- Cocodrillo

Nauszniki-Smyk

Advertisements

7 thoughts on “Niegrzeczne dziecko. Co to tak naprawdę znaczy?

  1. Świetnie to zauważyłaś, cóż nie pozostaje mi nic innego, jak się pod tym podpisać. 🙂
    Nie ma dzieci idealnych, tak samo jak nie ma idealnych rodziców, bo gdyby tacy byli zaczęłabym się niepokoić o jednych i o drugich. 😉
    Niestety my dorośli rodzice czasami zapominamy o tym, że kiedyś sami byliśmy małymi dziećmi i nie dajemy im prawa do popełnienia błędów, czy choćby nawet wyrażania emocji – czasami niewygodnych dla nas samych. Pamietajmy, że dzieci uczą się nie przez zakazy i nakazy, ale przez obserwację naszych zachowań. Wychowując „idealne” dziecko wychowujemy nieszczęśliwego dorosłego.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    Lubię

  2. Moich dzieci czasem nie da się okiełznać , na pewno nie robią tego celowo ,One takie już są szybkie , gadatliwe , zawsze coś , widać chyba szczęśliwe . Wolę takie niż smutne ,poważne , ciepłe kluchy 🙂 pozdrawiam

    Lubię

    1. Ostatnio rozbawił mnie-pozytywnie pewien tekst-że to dobrze że dzieci potrafią nam odmawiać, nie zawsze się słuchają- ponieważ w przyszłości będą umiały odmówić koledze fajki lub innego ścierwa. Przynajmniej asertywność mają opanowaną 🙂

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s