Starsze dziecko- co zrobić aby nadal czuło się kochane?

Kiedy na świecie pojawia się dziecko, wszyscy zachwycają się nim nieustannie. Bez przerwy jest w centrum uwagi. Kochane, całowane, przytulane. Ma rodziców na wyłączność. Mamusia i tatuś należą tylko do niego, nie musi się z nikim nimi dzielić. Do czasu… kiedy rodzi się to młodsze. Od tej pory świat starszego dziecka zmienia się diametralnie. Co zrobić, aby jego życie uległo jak najmniejszej zmianie a relacje z rodzeństwem od początku były prawidłowe? Nic nie dzieje się samo. Dużo zależy od nas rodziców, to w naszych rękach leży jak te stosunki będą wyglądać w przyszłości kiedy będą już dorosłymi ludźmi. Nieraz zupełnie nieświadomie zniechęcamy starszaka do nowego członka rodziny. Warto więc pamiętać o kilku ważnych aspektach.

  1. Nie traktujmy starszego z dzieci jak niani na pełnym etacie. Ono nadal jest tylko dzieckiem, które ma prawo do takiej samej swobody i czasu wolnego jakim dysponowało przed pojawieniem się na świecie młodszego rodzeństwa. Nic nie powinno odbywać się jego kosztem. Nie ważna jaka jest miedzy nimi różnica wieku. Opieka nad tym młodszym nie może być obowiązkiem i już. To do nas należy wychowanie  i opiekowanie się maluchem. Oczywiście starsze dziecko może pomagać, jeśli ma na to ochotę, ale nie może się to odbywać na zasadzie przymusu i przykrego obowiązku. Starsze dziecko nie może brać odpowiedzialności  za młodszego brata  lub siostrę, nie może być jego aniołem stróżem, nie może być obarczone obowiązkiem pilnowania aby młodszemu nic się nie stało.
  2. Nie wprowadzajmy elementu rywalizacji w ich życie. Czasem zupełnie nie zdając sobie z konsekwencji, rzucamy niewinne „Kto pierwszy zje/ubierze się/przyjdzie do mamy. Nic gorszego nie możemy zrobić. Dzieci od początku będą się bowiem prześcigać które z nich jest lepsze, a takie wzajemne  porównywanie i rywalizacja nie są zdrowe dla wzajemnych relacji.
  3. Zawsze nawet wtedy gdy wydaje nam się to mało istotne dawajmy dzieciom tyle samo i to samo. Nie chodzi oczywiście o to aby popadać w paranoję ale niewinne wręczenie jednemu dziecku większego kawałka ciasta niż temu drugiemu może mieć skutek w postaci tego, że dziecko odbierze to w sposób bardziej osobisty niż mogłoby się wydawać.
  4. Stwórzmy starszemu miejsce które będzie tylko jego. „Mój jest ten kawałek podłogi…” mówiły słowa dawnej piosenki, ale kto tego kawałka podłogi nie potrzebuje? Tak tylko dla siebie, na własność, wyłączność absolutną. Wiem jak to jest ważne kiedy starszy Arbuziak chce np. układać puzzle czy klocki. I chce być wtedy zwyczajnie sam, nie chce by mu pomagano, czy psuto jego pracę. I to jego miejsce stwarza mu poczucie bezpieczeństwa i niezależności. Ma wtedy ciszę i spokój. I ma do tego prawo. Gdyby go nie miał traktował by brata jak intruza który wszystko psuje-dzieci nie rozumieją że maluchy nie potrafią się jeszcze wspólnie bawić- Jaś jest teraz na etapie burzenia wieży z klocków a nie budowania dlatego jest to tak istotne.
  5. Zachowajmy rytuały, które celebrowaliśmy zanim pojawiło się rodzeństwo. Wiem, że to trudne, bo teraz czas dzielisz na dwoje, ale jeśli waszym zwyczajem było wspólne czytanie bajek do snu nie zmieniaj tego. Postaraj się nie wywracać jego świata do góry nogami, rób wszystko aby jego świat jak najbardziej przypominał ten sprzed pojawienia się brata/siostry. W przeciwnym razie dziecko obwini właśnie je za to że zabrało mu czas spędzony z Tobą.
  6. Nie używajmy zwrotów typu „jesteś starszy, więc powinieneś ustąpić”. No przynajmniej nie za często, bo wychowamy zgadzającego się na wszystko, pozbawionego własnego zdania.

Wydawać by się mogło że to szczegóły, ale właśnie one zadecydują o tym, czy nasze dzieci będą najlepszym przyjaciółmi ever, czy też będą mieć do końca życia na dnie serca cichy żal, że zostając starszym bratem lub siostrą zostały pozbawione czegoś najważniejszego- szczęśliwego, beztroskiego dzieciństwa i naszej bezgranicznej miłości.

Advertisements

2 thoughts on “Starsze dziecko- co zrobić aby nadal czuło się kochane?

  1. U nas właśnie pojawić się ma drugie dziecko. Jednak to pierwsze wchodzi w etap „buntu dwulatka” i jest na „nie” dosłownie w każdej sytuacji. Ale już teraz staram się wymagać samodzielności… czy wprowadzać elementy pomocy w domu, by było to naturalne, kiedy pojawi się maluszek. Ale jak dziecko jest starsze, to rzeczywiście automatycznie możemy wyrządzić więcej krzywdy niż mieć z tego korzyści…

    Pozdrawiam,
    Obywatelka Matka
    http://www.obywatelkamatka.blogspot.com

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s