Jak zrozumieć niemowlę , czyli o skokach rozwojowych słów kilka

Jeśli jednego dnia Twój maluszek jest grzeczny jak aniołek, a następnego dnia mimo braku kolki,  ząbkowania i innych niedogodności ciągle marudzi, domaga się ciągłej uwagi, noszenia na rękach, kiepsko śpi , jest płaczliwy, nie ma apetytu, a Ty nie wiesz co jest tego przyczyną i jak ten czas przetrwać przeczytaj ten post.

Do niedawna, sama miałam z tym problem. Były dni kiedy mogłam z Jasiem posprzątać pół domu, upiec ciasto i jeszcze pójść na zakupy. Co dobre jednak wszystko szybko się kończy i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki cały następny dzień spędziłam z marudzącym Arbuziakiem przyczepionym do nogi. Próbowałam wszystkiego- nawet noszony na rękach szybko się nudził oznajmiając to płaczem. Myślałam, że zwariuję, nie wiedziałam jak mu pomóc, a właściwie jak pomóc NAM, bo czułam jak po takim dniu pęka mi głowa. Odliczałam wtedy godziny do wieczora, czekałam aż dzień się skończy i będę mogła pójść spać…tzn. na pół godziny pójść, bo bywało i tak, że Jasiek co tyle właśnie się budził. Wtedy usłyszałam o okresach w rozwoju malucha zwanych skokami rozwojowymi.

Czy wiecie co to są skoki rozwojowe?

Rozwój zarówno ten fizyczny jak i psychiczny dziecka w pierwszym roku życia, porównać możemy do pędzącego pociągu. Rozwój mózgu i układu nerwowego przebiega błyskawicznie, a to powoduje że niemowlę coraz mocniej odczuwa bodźce, dochodzące do niego z zewnątrz, ze świata który go otacza i bardziej intensywnie postrzega rzeczywistość.  Wszystko to sprawia, że nieradzące sobie z tym nadmiarem bodźców dziecko stresuje się,  stając się przy tym płaczliwe i co tu dużo mówić- nieznośne. Te przełomowe chwile w rozwoju to właśnie skoki rozwojowe. Okres niepokoju, marudzenia, gorszego  samopoczucia, mniejszego apetytu to początek skoku. Po nim następuje moment, w którym ma się nieraz wrażenie że dziecko z dnia na dzień, nagle nauczyło się wielu rzeczy na raz. Zła wiadomość jest taka, że początkowo okresy kiedy maluch jest nieznośny są krótkie, z każdym kolejnym zaś skokiem wydłużają się. Dobra informacja mówi mi z doświadczenia, że najgorsze są skoki do około 8 miesiąca. Później  przynajmniej w naszym przypadku tak było) są praktycznie niezauważalne.

Kiedy następują skoki?

W konkretnych tygodniach życia dziecka, a wiedza o nich pozwala nam się do nich psychicznie przygotować i przede wszystkim zrozumieć własne dziecko i powód jego zachowania, co jest dobre dla wszystkich, bo dzięki owej wiedzy mniej się stresujemy i wiemy że jakoby nagrodą za te gorsze dni będą nowe umiejętności pociechy. Przytoczę Wam tu trochę podręcznikowej teorii na ten temat…

  1. Pierwszy skok rozwojowy dotyczy wrażeń- następuje około 5 tygodnia życia, od tego momentu zmienia się sposób postrzegania zapachów i smaku, dziecko inaczej też słyszy i widzi. Wszystko to jest bardziej intensywne. Reakcją na te nowe doznania jest płacz wyrażający strach i zdziwienie. Dziecko zaczyna się uśmiechać, przygląda się nam w sposób bardziej uważny, może również płakać prawdziwymi łzami.
  2. Następny skok (7-9 tydzień życia dziecka)-określany, jako wzory. Dotyczą one słyszanych dźwięków. Maluch zauważa również, że rączki należą do niego i powoli uczy się kontroli nad nimi.
  3. Trzeci skok ma miejsce w okolicach 11-12 tygodnia życia i odpowiada za niuanse. Dzieci potrafią już odróżnić ton głosu mamy i rozpoznać czy jest ona np. zdenerwowana czy pogodna. Zauważają też różnice, dotyczące tego, czy jest jasno, lub ciemno.
  4. 14-19 tydzień (wydarzenia) to czas, kiedy dziecko nabywa całego mnóstwa nowych umiejętności- zaczyna rozumieć kolejność prostych zdarzeń- reaguje na swoje imię, wyciąga rączki, bo wie, że weźmiemy je wtedy na ręce, przekręca się z brzuszka na plecki i odwrotnie, świadomie zrzuca zabawkę, przekłada ją z rączki do rączki, zaczyna łączyć sylaby-zaczyna posługiwać się spółgłoskami, następuje pierwsze zrozumienie połączenia przyczyny ze skutkiem.
  5. 22-26 tydzień. Chyba najtrudniejszy dla mnie skok, objawiający się lękiem separacyjnym. Polegający na tym, że z mamą chodzi się DOSŁOWNIE wszędzie -nawet do łazienki 🙂 Dzieci zaczynają rozróżniać bliskich oraz obcych, wobec których rodzi się nieśmiałość lub czasem strach. Najstraszniejsze dla dziecka może wydać się to, że ono i mama to dwie oddzielne osoby, dlatego nie odstępuje jej nawet na krok, a ta fizyczna odległość po prostu je przeraża.
  6. 33-37 tydzień (kategorie). Ten bardzo ważny skok, zmienia myślenie dziecka i sposób w jaki pojmuje świat staje się podobny do sposobu w jaki robimy to my dorośli. Dziecko uczy się odnajdować w przedmiotach i zdarzeniach cechy które je łączą i zaczyna je klasyfikować, układać w kategorie. I tak np. piesek przestaje być tylko pieskiem z podwórka, ale każdym innym i tym pluszowym i tym na obrazku.
  7. 41-46 tydzień (sekwencje). Maluchy uczą się że jedne zdarzenia następują po innych. Będąc na rękach u mamy lub taty dziecko pokaże Ci już rączką w którą stronę chce iść, będzie próbowało też ułożyć wieżę z klocków, dopasowywać kształty, wspina się, kieruje łyżeczkę do buzi (Jasiek potrafi nawet sam nią jeść, bo podpatrzył to u brata, co sprawia, że mama jest taaaaka dumna 😉 ), rozumie znaczenie słowa „nie” i nieraz samo go używa, próbuje rysować kredkami, chowa zabawkę lub szuka tej którą Ty schowasz, naśladuje głosy zwierząt (tych nie naśladuje Jaś wcale, poza krówką, którą uwielbia, za to naśladuje jak jedzie samochód oraz jak bzyczy wprawiony w ruch bączek), chodzi z pomocą chodzika (oj tu matka musi się napracować, bo „prędkus” z niego straszny i o fikołka nie trudno).

Znajomość tych okresów i czasu kiedy następują te trudne momenty pomagały mi  niezmiernie w zrozumieniu zachowania mojego dziecka, dzięki czemu łatwiej było mi przetrwać ten trudny czas. Należy też pamiętać, że każde dziecko rozwija umiejętności w swoim tempie. Duży wpływ ma to otoczenie w którym maluch dorasta.

Nam w tych trudnych momentach bardzo pomogło nosidło  o którym pisałam Wam tu, dzięki któremu Arbuziak czuł się bezpiecznie. Najlepszym rozwiązaniem był spacer w Tuli po lesie albo łące. Na świeżym powietrzu wtulony we mnie zasypiał niemal od razu. Ważne też było aby zapewnić dziecku spokój, jak najmniej bodźców-odpuśćmy wtedy o ile to możliwe wizyty gości albo zakupy w centrum handlowym.

A Wy, jaki macie sposób na uspokojenie marudzącego maluszka?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s