Mama też człowiek

Są takie dni kiedy mimo najlepszych chęci brakuje czasu na łyk ciepłej herbaty. Są takie dni kiedy na obiad jest tylko zupa, a nie wytworne danie. Są takie dni kiedy dres to Twój ulubiony strój. Wykonujesz najbardziej  wymagający zawód na świecie, który nie zwalnia Cię z pracy 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę z umową na czas nieokreślony, bez możliwości wypowiedzenia  i formą wynagrodzenia w postaci nieograniczonej ilości całusów i przytulania (coś na kształt formy barterowej).  Jesteś mamą. Ja też. I żadne inne pytanie, jak to- „Czy mi się nie nudzi, jak tak siedzę w domu z dwójką dzieci?”- nie wywołuje we mnie tylu emocji. Nie miewam urlopów, ani nie dotyczy mnie zwolnienie lekarskie.  Ale jestem też kobietą. Potrzebuję odskoczni od codzienności, choć chwili dla siebie, po to by spędzić sam na sam pół godziny w wannie z książką, nacierając się olejkami, czy też po prostu malując sobie paznokcie. Mam też gorsze chwile, wtedy siadam i płacze. Jak każdy człowiek mam prawo do chwil słabości.

Mamo, nie zaszywaj się w domu, jeśli masz możliwość poproś męża/mamę/siostrę (nie potrzebne skreślić), by choć na chwilę zajęli się pociechą. Tobie takie wyjście choćby na zakupy bardzo pomoże, wrócisz z odświeżonym umysłem. Idź z koleżanką na pogaduchy i nie miej wyrzutów, że na godzinę zostawiłaś swojego malucha z kimś bliskim, na pewno nie będzie  działa mu się krzywda, a Ty będziesz szczęśliwsza.  Zrób coś dla siebie, nie jesteś w końcu tylko Matką, ale też Kobietą. Jak pójdziesz do kosmetyczki, na fitness, siłownię,czy zdejmiesz w końcu ten poplamiony i powyciągany dres poczujesz się kobieco, a gwarantuje Ci, że i Twój mąż nie będzie miał nic przeciwko.Pamiętaj, że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko.

Przyznam się, że i ja się tu pogubiłam. Kiedy Jaś był mały, nie odstępowałam go nawet na krok. Sama, na własne życzenie,  byłam z nim dzień i noc. Bez niczyjej pomocy, wstawałam do niego po kilkanaście razy w nocy, uspokajałam kiedy płakał, przewijałam i karmiłam, a potem w dzień robiłam to samo. Nie miałam czasu żeby zjeść, chodziłam nie wyspana, zmęczona, coraz bardziej nie zadowolona , w powyciąganych dresach, z plamami po zupce,potarganymi włosami. Aż się sama sobie teraz dziwię. Ale przyszedł dzień, że powiedziałam-dość. Nie na tym to miało polegać. Kocham moje dzieci, ale muszę to wszystko poukładać tak, by odnaleźć w tym wszystkim część siebie. Od razu wszystko nabrało barw, zaczęłam czerpać pełnymi garściami z tego, że mam dwóch cudownych łobuziaków, nabrałam dystansu, ustaliłam priorytety, trochę sobie odpuściłam i … cieszę się że jestem mamą.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s